herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Ultimate Spider-Man. Tom 4- recenzja

Poprzedni tom kończy się przejmującą sceną, Peter Parker ze zwieszoną głową, na dachu jakiegoś budynku pogrążonego w smutku, niepewnego tego, co ma nadejść w przyszłości i zatajającego sobie w duchu pytanie: Jak żyć panie premierze?

Mało kto potrafi tak opisywać rozterki nastoletnich serc, jak Brian Michael Bendis. Ma on dar polegający na utrzymaniu w równowadze z jednej strony problemów życia w szkole średniej, z koniecznością walki z kolejnymi super łotrami.

Ultimate Peter Parker

Prawdziwa siła tego tomu tkwi w tych scenach, które pokazują jak Peter, a nie jego alter ego próbuje rozwiązać wszystkie swoje problemy. Naprawić związek z MJ, czy też pracuje nad swoimi relacjami z May. A nie jest to łatwe, zawalone szkolne obowiązki, problemy w pracy oraz coraz większa nagonka mediów na Spider-Mana. Każdy inny, dawno machnąłby już na całą superbohaterskość ręką, ale Peter został inaczej wychowany.

Także jego charakter nie pozwala mu stracić optymizmu, wiary w lepsze jutro czy też w dobro tkwiące w ludziach. To jest jego energia i napęd, to daje mu siłę, i tworzy jednego z bardziej pozytywnie nastawionych do życia bohaterów Marvela.

Dużo na głowie

Na płaszczyźnie zawodowej, też się dużo dzieje , Spider-Man musi ratować miasto przed młodym mutantem, który popisuje się swoimi wybuchowymi mocami w bardzo nieodpowiedzialny sposób. Do akcji włączają się także Ultimate X-man, a pewna ich członkini wyraźnie chciałaby bliżej poznać Pajączka.

Potem pojawiają się kłopoty w postaci Wilsona Fiska, a Spider musi działać ręka w rękę Czarną Kotką, co także może okazać się trudne, ze względu na charakter jej nocnych zajęć.

Kolejny raz Bendis pozwala nam się rozerwać i śledzić lost Petera. Seria nie traci nic ze swojego uroku i jest to przyjemna lektura.

Za udostępnione egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 40 = 47

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.