herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Tajne Tajne Wojny Deadpoola-recenzja

12806219o

Wydawane w 1984 i 1985 roku oryginale Tajne Wojny miały być dla Marvela wielkim wydarzeniem. Prosta fabuła: Beyonder porywa wybranych herosów i złoczyńców z Ziemi, umieszcza ich na stworzonej przez siebie planecie i każe im walczyć ze sobą.

Sukces by ogromy, zabawki związane z komiksem sprzedawały się bardzo dobrze, same zeszyty także. Jednak historia nie zawsze się kleiła, postaci zachowują się nie do końca w zgodzie z wizerunkiem, jaki czytelnicy znali z ich solowych serii.

CZYTAJ TAKŻE: Deadpool Classic. Tom 5 – recenzja

 

Dawno, dawno temu na odległej planecie…

Tajne tajne wojny Deadpoola to istotnie szatańskie rozwiązanie tego problemu. Wszystkie niespójności, niekonsekwencje i dziwne zachowania bohaterów, tłumaczy się jednym faktem: Był tam Deadpool! Rozwścieczał, wyprowadzał z równowagi i manipulował zachowaniami bohaterów Ziemi 616, by osiągnąć swój cel. To wszystko ma tłumaczyć luki w fabule, bycie dupkiem przez Kapitana Amerykę,  czy też dziwaczne zachowanie Profesora X i jego X-menów.

14054477o

 

Jeżeli ktoś czytał pierwsze Tajne Wojny, to spodobają się mu małe smaczki i alternatywne wersje opisanych tam wydarzeń. Wszyscy inni nadal będą bawić się dobrze, bo to przecież Deadpool, a na dokładkę mamy tutaj prawdziwe gwiazdorski zestaw bohaterów: Avegers, X-men, Fantastyczna Czwórka, Hulk, Spide-Men, Magneto, Doctor Doom oraz wielu innych.

Wade wszystkich ich doprowadza do granic wytrzymałości, powoduje, że wychodzą z siebie. Zwłaszcza jego relacja z Wasp jest ciekawa i wiąże się z tym, dlaczego nikt nie wie, że Deadpool tam był.

CZYTAJ TAKŻE: Deadpool 2- recenzja

Zabawa w stylu retro

Dając Deadpoolowi możliwość przebywania na jednej stronie z wersjami superbohaterów z lat 80, Cullen Bunn tworzy ciekawe połączenie. W czterech krótkich zeszytach zawarł najważniejsze wydarzenia z 12 częściowej serii i dodał jeszcze kilka typowych dla tego bohatera elementów, takich jak  lekceważące podejście do niebezpieczeństwa, sarkazm, ironia no oczywiście świadomość, że jest bohaterem komiksu.

14054478o

Okazuje się bowiem, że za każdą decyzją podjętą przez uczestników Tajnych Wojen stoi nasz ulubiony ubrany w czerwony stój, ciągle gadający zabójca do wynajęcia. Tylko w jakiś dziwny sposób wszyscy o nim zapomnieli. I nie ma to nic wspólnego z faktem, iż postać Wade’a jeszcze nie została wtedy stworzona.

CZYTAJ TAKŻE: Antybohaterowie – dlaczego są tak popularni?

Dużo jest tutaj odniesień do świata Marvela z lat 80,  z naiwnością i niewinnością tamtych wydań, próbą dokładnego tłumaczenia wszystkich wydarzeń i motywów postępowania.

Tajne Tajne Wojny Deadpoola, są zabawne, nie nudzą i stanowią przyjemną i szybką lekturę na sobotnie popołudnie. Dobrze się bawiłem podczas lektury. Jeżeli lubicie Deadpoola, macie ochotę przeczytać jego własną wersję wielkiego wydarzenia z połowy lat 80, to bez obaw sięgajcie po to zbiorcze wydanie.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 5 = 4

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.