herozone

blog o komiksach i superbohaterach

Recenzje

Suicide Squad – Oddział Samobójców. Zabij swoich bliskich. Tom 5-recenzja

15550473o

Suicide Squad to jedyny oprócz Batmana, tytuł DC, który jeszcze mnie nie znudził. Nie oznacza to wcale, iż jest to arcydzieło, co to, to nie. Jednak ma swoje niewątpliwe zalety, które także uwidaczniają się w najnowszym piątym już tomie tej serii, jaki ukazuje się na polskim rynku.

Świat międzynarodowej siatki szpiegowskiej

Rob Williams konsekwentnie buduje swoją wizję świata politycznych intryg, tajnych organizacjami oraz roli, jaką odkrywają zwykli (w tym przypadku raczej niezwykli) ludzie w knowaniach osób u władzy. Jego świat wydaje się kompletny, dobrze przemyślany i zamieszkany przez ludzi z krwi i kości.

Czytaj TAKŻE: Suicide Squad – Ziemianie w ogniu. Tom 4-recenzja

Zdrada jest na porządku dziennym, intrygi mają własne intrygi i nigdy nie wiadomo kto jest po czyjej stronie, a na samym końcu nie ma wygranych, są tylko ci mniej lub bardziej pokonani.  Wszystko to jest bardzo mroczne, tajemnicze i niebezpieczne. W intrygi zostają wmieszani poza złoczyńcami, także niewinni ludzie, którzy dla organizacji pociągających sznurki są tylko pionkami w grze i przypadkowymi, aczkolwiek wkalkulowanymi w koszta operacji ofiarami. Ten wykreowany świat, to moim zdaniem największa zaleta tej serii. Wszystko to zgrabnie łączy się z przygodami innych bohaterów, a Batman kilkukrotnie pojawia się na stronach tego komiksu.

16479290o.jpg

Odgrzewane kotlety

Niestety tom ten, jak cały cykl ma kilka wad, największa z nich jest powtarzanie tych samych utartych komiksowych schematów.  Williams nie zawsze daje sobie rady z zapanowaniem nad chaosem jaki panuje w jego świcie, dlatego wiele razy stosuje ograne chwyty. Z drugiej strony, schematy są wykorzystywane, ponieważ znaczna liczba czytelników nie ma nic przeciwko nim.

16479289o

Podsumowując jest to pełen akcji, dowcipów komiks, który swoim scenariuszem nikogo nie zaskoczy, ale także za bardzo nie znudzi.   Na podróz metrem lub pociągiem jest w sam raz.

Za udostępnianie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

 

 

 

 

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 28 = 32

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.