herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Staruszek Logan. Strefy wojny-recenzja

okładka-logan-herozone.cba

Staruszek Logan autorstwa Marka Millara to taki story arc, który prawie zaraz po ukazaniu się staje się czymś więcej niż tylko kolejną historią. Ta alternatywna wizja Wolverine’a bardzo się spodobała czytelniom i czekali oni na kolejne opowieści z Ziemi-807128. Stało się to możliwe w 2015 roku przy okazji wielkiego przetasowania w uniwersum Marvela, jakim były Tajne Wojny.
Przy okazji tego eventu do rąk fanów konusa z temperamentem trafiły pierwsze zeszyty serii zatytułowanej po prostu Staruszek Logan. Teraz polscy czytelnicy mają okazję zapoznać się z tym tytułem w zbiorczym wydaniu: Strefy Wojny.

CZYTAJ TAKŻE: Daredevil.Nieustraszony. Tom 1 – recenzja

Bendis nie zawodzi

Doktor Doom stworzył nowy świat, poskładał go, z czego się dało, a teraz bohaterowie Marvela muszą sobie radzić w tych często niebezpiecznych rzeczywistościach. Jednym z takich światów jest postapokaliptyczna kraina, w której nie ma już superbohaterów, a jedynym, który ma odwagę stawić czoła złoczyńcom, jest Logan. Ma już swoje lata, jednak nadal jest siłą, z którą trzeba się liczyć.
Za fabułę odpowiedzialny jest Brian Michael Bendis, który nie stworzył tu jakiegoś arcydzieła, jednak komiks ten jest godny uwagi i o wiele lepszy od Tajnych Wojen, którego jest uzupełnieniem. Ilustracje natomiast stworzył Andrea Sorrentino, o którego pracy napiszę kilka słów później.
Bendis wykorzystał okazję, jaką dostał i zabiera nas w podróż wraz z Loganem przez liczne terytoria Bitewnego Świata Doktora Dooma. Razem z nim odwiedzamy między innymi świat Marvel Zombies, Technopolis, które stworzył i gdzie rządzi Tony Stark oraz kilka innych ciekawych miejsc. Jest to możliwość dokładniejszego pokazania wszystkich ciekawych światów, czego zabrakło mi we wspominanych już Tajnych Wojnach. Może i są to krótkie wizyty, ale sprawiają one, iż ciekawość czytelnika jest choć trochę zaspokojona.

strona1-logan-herozone.cba.pl.jpg
Logan na swojej drodze spotyka wiele znanych postaci ze świata Marvela, dawnych sojuszników i wrogów pochodzących z innych królestw na tej planecie. To z nimi musi współpracować lub walczyć, by osiągnąć swój cel.

CZYTAJ TAKŻE: Czy powstanie więcej filmów jak Logan?

Uczta dla oczu

Andrea Sorrentino to włoski rysownik, którego styl jest od razu rozpoznawalny. Zadebiutował rysunkami do komiksu opartego na grze God of War, potem dla DC rysował Green Arrow, I Vampire, a dla Marvela Staruszka Logana, do którego scenariusz poza Bendisem, napisał Jeff Lemiere, z którym obecnie dla Image Comics tworzy doskonałe Gideon Falls.

CZYTAJ TAKŻE: 5 komiksów Marvela dla początkujących

Jego ilustracje są porywające, ekspresyjne, doskonale także oddają klimat westernowego, pustynnego świata, w którym żyje Logan na początku historii. Inne światy, także prezentują się olśniewająco.
Także jego własna wizja postaci jest bardzo interesująca. Z jednej strony nie mamy problemu z rozpoznaniem znanych bohaterów, a z drugiej nadał on im swój własny i unikalny charakter. Mnie najbardziej spodobała się Emma Frost, Boom Boom oraz Apocalypse.

strona2-logan-herozone.cba.pl.jpg
Jego prace skupiają się bardziej na wywołaniu określonych wrażeń u odbiorcy niż na dokładnym odwzorowaniu rzeczywistości. Kojarzy mi się to z ilustracjami autorstwa Michaela Larka, które możemy oglądać w wydanym u nas niedawno Daredevilu lub nowym projekcie tworzonym do spółki z Gregiem Rucka, pt. Lazarus wydawanym przez Image Comics.

CZYTAJ TAKŻE: X-men – klasyczne historie, które trzeba przeczytać

Strefy wojny są komiksem wartym zainteresowania fanów Logana, tych, którym spodobały się Tajne Wojny oraz dla miłośników postapokaliptycznych opowieści. Tom ten jest pierwszym z serii, które ukażą się z logo Marvel Now 2.0.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

41 − 39 =

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.