herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Rękawica nieskończoności – recenzja

okładka-herozone.cba.pl

Napisany przez Jima Starlina, współtwórcę Szalonego Tytana oraz Mike’a Friedricha, kultowy i znaczący event w historii daje nam możliwość porównania najbardziej oczekiwanego filmu zeszłego roku z jego komiksowym pierwowzorem. W mojej opinii, jak to się mówi, książka była lepsza.

CZYTAJ TAKŻE: Daredevil.Nieustraszony.Tom 6-recenzja

Akcja rozpoczyna się, gdy Thanos podejmuje działanie, by zdobyć wszystkie kamienie duszy, które nazywa klejnotami nieskończoności oraz przy ich pomocy zredukować populację wszechświata o połowę. Chce w ten sposób zaimponować wybrance swojego serca, czyli Śmierci. Jest ona wiecznym, kosmicznym bytem, który ignoruje Tytana, nie wspominając już nawet o możliwości odwzajemnienia jego uczucia.

Historia miłosna z ludobójstwem w tle

Komiksowe eventy, zwłaszcza te Marvela często nie są tak dobre, jak by się chciało, przeważnie jedna grupa bohaterów walczy z drugą lub ze złoczyńcami, wyjątki od tej reguły są nieliczne, a jednym z nich na pewno jest Rękawica Nieskończoności.

stronapierwsza-herozone.cbr.pl
Opowieść ta wrzuca garść bohaterów marvelowskiego uniwersum w wir kosmicznej przygody o ogromnych rozmiarach. Pojawiają się Adam Warlock oraz Srebrny Serfer, postacie, które na stałe związane są z kosmicznymi siłami i obdarzone mocami, których ludzki rozum nie jest w stanie objąć. Współpracują oni z Doktorem Doomem, którego ego nawet w obliczu takiego wroga jak Thanos nie jest w stanie znieść przywództwa kogoś innego. Jim Starlin znalazł także miejsce dla takich postaci jak Hulk czy Wolverine. Jak oni mogą pomóc w walce z Szalonym Tytanem? Odpowiedź znajdziecie po lekturze tego komiksu.

CZYTAJ TAKŻE: The Punisher. Max. Tom 4-recenzja

Jednak osią całej opowieści jest miłość Thanosa do Śmierci. To uczucie popycha go do szalonej myśli i bezwzględnego działania, i stanie się także przyczyną jego porażki. Thanos jako główny bohater, kieruje się skrzywioną wizją tego, jak powinien wyglądać wszechświat. A kiedy zdobywa moc, by móc spełnić swoje maniakalne wizje, czyni to przysłowiowym skinięciem dłoni. Działanie to i tak nie przynosi oczekiwanego rezultatu. Nauka, jaka płynie z tej opowieści, brzmi, iż w życiu najlepiej zachować równowagę, ale nie taką, o jakiej marzył Thanos. Nasze działanie musi być oparte w takiej samej mierze na tym co podpowiada serce, jak i na wskazaniach rozumu.

stronadruga-herozone.cbr.pl
Thanos wielokrotnie upokarzany przez Śmierć, cały swój boski intelekt wykorzystuje w celu zabicia miliardów istot. Przeciwko niemu jednoczą się wszystkie siły w kosmosie, które mają, choć nikłą szansę na jego powstrzymanie.

Kalejdoskop światów i postaci

Jednak nawet najlepszy scenariusz nic nie zdziała, gdy strona wizualna komiksu będzie słaba. Na szczęście George Perez oraz Ron Lim dostarczają solidną dawkę wspaniałych ilustracji. Jest tutaj mnóstwo zapierających dech w piersi scen walk, pomimo tego, iż komiks ma już swoje lata, a moim zdaniem kosmiczne historie starzeją się najszybciej.
Bliższe mi są przygody bohaterów bardziej przyziemnych, takich jak Daredevil, Punisher, których klimat opiera się na swoistej intymności, izolacji, jaką zapewniają wąskie uliczki oraz wysokie budynki. Jednak spektakularne i bezkresne przestrzenie kosmosu w wykonaniu Pereza bardzo do mnie przemawiają. Jego rysunki są bardzo dynamiczne, każda strona ma inny układ paneli.

CZYTAJ TAKŻE: Staruszek Logan. Strefy wojny-recenzja

Co chwilę spotykamy wielkie kosmiczne byty, ziemskich bohaterów, przedstawicieli obcych cywilizacji podejmujących walkę z Szalonym Tytanem. Jest tu ich naprawdę wielu, a każdy taki występ ma logiczne uzasadnienie i związany jest ze śledzoną przez nas fabułą. Dzieje się dużo, obsada jest liczna, jednak historia jest prosta, pozbawiona zbędnych wątków. Po prostu jest to ponadczasowa opowieść o pożądaniu, miłości, wielkiej mocy, której główny bohater nie cofnie się przed niczym, by zrealizować swój cel.
Zachęcam jeszcze do przeczytania wstępu do polskiego wydania autorstwa Kamila Śmiałkowskiego, daje on świetny kontekst do lektury tego tytułu.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

71 − = 69

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.