herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Potężna Thor. Grzmiąca Krew-recenzja


Pomimo tego, że na grzebiecie tomu pojawia się cyfra jeden,  historia w nim opowiedziana jest kontynuacją przygód nowej Thor z serii Marvel Now. Może to być trochę mylące, ale to winna Tajnych Wojen i zamieszania z nimi związanego, jakie zapanowało wśród tytułów Marvela.

CZYTAJ TAKŻE: Jak Thor stracił młot.

Przejdźmy jednak do konkretów:  Odyn wraz ze swoim bratem Culem Borsonem, bogiem strachu powrócili do Asgardu, by odzyskać tron. Królowa Freja została wtrącona do lochu za zdradę. Melekith po raz kolejny pragnie doprowadzić do wojny pomiędzy Jasnymi i Ciemnymi Elfami. Wybucha wojna między królestwami i nowa Thor musi zjednoczyć siły z dotychczasowymi wrogami, w tym samym Lokim.

Gra o Asgard

Wszystko zaczyna się mocnym akcentem, Jason Aroon zestawia brutalną rzeczywistość z czystą fantazy oraz słabość cierpiącej Jane Foster z siłą i mocą jej zmienionej w Thora. Jest ona tak potężna, że bez problemów ratuje spadającą na Ziemię stację kosmiczną.

Przez ten sprytny zabieg Arron dodaje głębi postaci Dr. Foster, jej przyziemne kłopoty czynią ją interesującą i wielowymiarową bohaterką. Jako lekarka zawsze na pierwszym miejscu stawia innych, nawet gdy każda przemiana w Thor oznacza dla niej zwiększenie ryzyka śmierci. Pomimo tego walczy o porządek we wszystkich królestwach. Intrygi, spiski tajemnice są teraz dla niej czymś codziennym.

CZYTAJ TAKŻE: Avengersi w kosmosie

Na plus dla Aarona, można zaliczyć fakt, iż postać Lokiego jest dwuznaczna, nie wiemy, czy jest pozytywnym, czy też negatywnym charakterem. Tak wersja boga żartów wydaje się bliższa jego charakterowi, niż czynienie z niego na siłę pozytywnej postaci. Z ciekawostek warto wspomnieć, że Russell Dauterman swojego Lokiego wzoruje na fizjonomii aktora Toma Hiddlestona, co jest znakiem jak bardzo aktor zlał się z graną przez siebie postacią. Śmieszna jest także żałosna broda, jaką Loki próbuje sobie wyhodować.

Fantazy aż się patrzy

Jeden słabszy moim zdaniem moment to obrady Kongresu Światów. Z jakiegoś powodu przypominały mi prequele Gwiezdnych Wojen. Sceny te są nudne, przegadane i pozbawione dynamiki.

CZYTAJ TAKŻE: Plany Egmontu na drugą połowę 2019 roku

Jednak potem Aaron zabiera nas do mitycznych królestw, gdzie możemy obserwować walkę o tron Asgardu czy też zmagania Jasnych Elfów w Alfheim gdzie Ciemne Elfy sprzymierzyły się z siłami firmy Roxxon. Akcja nabiera tępa, Thor walczy z Odinsonem, Loki robi to co potrafi najlepiej czyli zwodzi i mataczy.

Dostajemy epickie walki na kosmiczną skalę, a wszystko to przepięknie zilustrowane przez wspomnianego już Dautermana.  Krótko mówiąc tom ten, to gratka dla miłośników komiksów fantazy osadzonych w realiach Marvela. Ja się do nich zaliczam, pomimo własnego zdziwienia tym faktem. Czekam na ciąg dalszy przygód Jane Foster.

Za udostępnienie egzemplarza serdecznie dziękuje wydawnictwu Egmont.


LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 1 = 1

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.