herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

II Wojna Domowa-recenzja

Nazwa czy tytuł tego wydarzenia jest lekko mylący. O ile Wojna Domowa sprzed kilkunastu lat była ważnym wydarzeniem w świecie Marvela i owocowała ważnymi implikacjami, tak IIWD, jest delikatnie mówiąc eventen na znacznie mniejszą skalę.

Brian Michael Bendis wziął się za bary z dość głębokim tematem, jakim jest odwieczny konflikt między wolną wolą a przeznaczeniem. Na Ziemi pojawia się młody człowiek, który jest w stanie bardzo dokładnie przewidywać przyszłość, a konkretnie katastrofy. Bardzo szybko superbohaterowie dzielą się na dwie gruby. Pierwsza pod wodzą Tony’ego Starka wierzy, iż nie istnieje przeznaczenie, a dane wizje to tylko najbardziej prawdopodobne wersje przyszłości. Natomiast ci skupieni wokół Carol Denvers uważają, że unikniecie masakry jest warte każdej ceny.

Wiele hałasu o nic

Moim zdaniem wszystkich superbohaterów lekko poniosły nerwy. Ulisses nie jest pierwszym mogącym przewidywać przyszłość i na pewno nie jest ostatnim. Reakcja Carol Denvers jest przesądzona i trochę nie pasuje mi do jej charakteru, a Stark jak zwykle jest uparty i nie chce ustąpić nawet na krok.

Przez taką burzę w szklance wody, ludzie tracą życie, budynki są niszczone, a zwykli ludzie mogą się tylko temu przyglądać. Główny wątek to temat na dysputę filozoficzną, a nie komiks. Nie długo marvelowscy superbohaterowie będą walczyć o to, jak przygotowywać płatki z mlekiem.

Jest na co popatrzeć

Jeżeli do scenariusza można mieć kilka zastrzeżeń, to strona wizualna, moim zdaniem jest doskonale dopracowana. Ilustracje, których autorem jest David Marquez, są po prostu piękne. Już kilka razy zdarzyło mi się sięgać po ten tom, tylko po to, by jeszcze raz poprzeglądać sobie obraz stworzone przez niego.

Lubie w sposób, w jaki rysuje poszczególnych bohaterów, ich stroje czy też, nazwijmy to scenki rodzajowe z ich udziałem. Podsumowując, można powiedzieć, iż event ten jest solidnym średniakiem, który poleciłbym tylko zapalonym fanom Marvela, inni mogą się bez jego lektury obejść.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 + 5 =

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.