herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Hrabia Monte Christo-recenzja

Hrabia Monte Christo to piękna historia o miłości, zemście i poświęceniu, znana na całym świecie, za sprawą książki Aleksandra Dumasa, a także popularnego serialu i licznych adaptacji filmowych. Teraz możemy zapoznać się z nią również dzięki wydanej przez Waneko, jednotomowej mandze, o tym samym tytule, której autorką jest Ena Moriyama.

Wszyscy miłośnicy książki z pewnością przywitają ze zdziwieniem fakt, iż tak wielowątkowa historia zamknięta została w jednotomowym zaledwie wydaniu. Fabuła oryginalnej powieści mieści się w trzech, pełnych intryg i zwrotów akcji tomach. Rodzi się więc pytanie: jak z nadmiarem treści poradziła sobie Ena Moriyama?

Trudne zadanie

Wśród zaznajomionych z mangą czytelników, przeważa pogląd, że autorka wykonała kawał dobrej roboty, komasując rozbudowaną treść, przy zachowaniu klimatu i atmosfery oryginalnej powieści. Dosyć udanie udało się zaprezentować wątek zemsty i ogólny zarys historyczny. Mamy możliwość poznać również głównych bohaterów powieści i chociaż wzajemnym ich relacjom brakuje obecnej w książce głębi i złożoności (kieszonkowe wydanie nie pozwoliło im się zbytnio rozwinąć), to jednak przedstawieni są oni stosunkowo wiernie, z zachowaniem wiarygodności psychologicznej. Autorka pozwoliła sobie tutaj na delikatną ingerencję, przesuwając gdzieniegdzie akcenty tak, by nadać poszczególnym bohaterom bardziej określony charakter, co z kolei służyć ma zwartemu zbudowaniu fabuły.

Rysunki z epoki

Pod względem graficznym manga prezentuje się naprawdę świetnie. Uwagę zwraca bogata mimika twarzy, mnogość detali, interesująco skomponowane kadry. To właśnie dzięki rysunkom udało się autorce oddać historyczny klimat tamtego okresu i wciągnąć czytelnika w wir przygód głównego bohatera.

Podsumowując, Ena Moriyama stworzyła piękną, porywającą wizualnie mangę o zwartej i logicznej, ale uproszczonej treści. Chociaż trochę szkoda, że jest to dzieło jednotomowe (oryginalnej treści starczyłoby na kilka, jeśli nie kilkanaście zeszytów), to jednak warto sięgnąć po tę mangę, by poczuć oryginalny klimat tej porywającej opowieści.

Dziękujemy wydawnictwu Waneko za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

36 − 34 =

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.