herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Batman. Upadek. Tom 11 – recenzja

Batman. Upadek, czyli 11 tom Batmana, nieuchronnie przybliża nas do końca runu Toma Kinga. Zostało troszkę więcej niż 10 zeszytów. Dlatego też wraz z rozwojem kolejnych wydarzeń zyskujemy większy wgląd w to, co planuje King, a wraz z nim Bane, by w końcu złamać Batmana. Pojawiające się odpowiedzi na liczne pytania, ukazują na plan dziwaczny i nieprawdopodobny nawet na komiksowe standardy. Jednak czyż nie do tego King nas przecież przyzwyczaił. Nagle zauważamy szczegóły, jeden po drugim, które wcześniej nie miały sensu, były nielogiczne. Teraz nagle okazuje się, iż wszystko było przemyślane, każde słowo zaplanowane, a żaden panel przypadkowy.

Zaklęty cykl

Cały run Toma Kinga skupia się na tym, iż Batman zostaje ostatecznie pokonany przez swojego największego wroga. Bane tworzy intrygę, która ma przekonać Batmana, iż znajduje się on w zaklętym kręgu. Wygląda on następująco: Pojawia się przeciwnik, Batman najpierw zostaje pokonany, by w końcu zatriumfować. Ten sam motyw pojawił się początkowych zeszytach runu, gdy Bruce Wayne próbuje wyrwać się z tego cyklu. Robi więc coś, czego do tej pory nie robił, stawia na pierwszym miejscu swoje szczęście i oświadcza się Selinie Kyle.

CZYTAJ TAKŻE: Rozpocznij przygodę z DC Comics! 10 tytułów idealnych na początek

Jednak czytelnik podświadomie cały czas czuje, że jakiś element jest ukryty. Od momentu, w którym Catwoman zostawia Bruce’a przed ołtarzem, a jej druhna melduje się u Bane’a wiedzieliśmy, że co jest nie tak. Że ktoś znacznie dłużej pociąga za sznurki. W tomie tym wyjaśnia się, że to Bane i Thomas Wayne z innego wymiaru razem planują złamanie Batmana. Od pierwszych stron runu Kinga planowali oni i wpływali na postępowanie Bruce’a i jego przyjaciół.

Mikel Janin – narodziny gwiazdy

Za stronę graficzną odpowiadają wspólnie Jorge Fornes oraz Mikel Janin. Ilustracje tego drugiego skradły moje serce. Są to mroczne i klimatyczne obrazy, często zajmujące dwie sąsiadujące strony. Kolorystyką, formą doskonale oddają charakter zarówno opowieści, jak i zawiłej osobowości głównego bohatera. Polecam zwłaszcza dwa zeszyty, w których wszystkie ilustracje są jego autorstwa.

CZYTAJ TAKŻE: 10 najlepszych powieści graficznych z Batmanem.

Podsumowując, trzeba stwierdzić, iż tom ten czyta się ciekawe, a zakończenie, typowy cliffhanger sprawia, iż z niecierpliwością czekam na Miasto Bane’a. Ma to być wielki finał runu Kinga i mam nadzieję, że się nie rozczarujemy.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

57 − 53 =

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.