herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Avengers: Siedmiu wspaniałych-recenzja

14569495o

Nie rozumiem ludzi, którzy narzekają, że to już nie ci sami Avengersi co kiedyś. Twierdzą oni, iż prezentowany w tym tomie skład to już nie są Mściciele, tylko coś zupełnie innego. Avengers to zespół, który zmieniał swój skład tak wiele razy, że zmiany składu są praktycznie znakiem handlowym zespołu. Przez te wszystkie lata mianem Avengersa miało prawo nazywać się dobrze ponad 150 bohaterów.

CZYTAJ TAKŻE: Uncanny X-Men. Powstanie i upadek Imperium Shi’ar-recenzja


Idzie nowe

Ciągła zmiana składu to praktycznie ich definicja. Jedną z głównych rzeczy, które uwielbiam w zespole, jest stale zmieniająca się ekipa. Jeśli już, to narzekałbym, że lista jest zbyt tradycyjna (z udziałem Tony’ego Starka, Vision i  Sama Wilsona w drużynie, którzy wszyscy są długoletnimi Avengersami), aby sprostać tytułowi „All-New, All-Different”.

Weapon X — 15 najgroźniejszych członków

Mieszanka tych strach wyjadaczy z nowymi i młodymi adeptami w postaci Nova, Ms. Marvel czy Milesa Moralesa wprowadza zupełnie nową dynamikę do zespołu. Z jednej strony mamy doświadczenie i opanowanie a z drugiej młodzieńczą energię i uczenie się o ograniczeniach swojej mocy.

15987856o

Trochę nowe trochę stare

Marvel miał dzięki kolejnemu rebootowi zjednać sobie kolejnych fanów. Nie da się ukryć, iż w jakimś stopniu swój cel osiągnął, możliwe, że kilku starszych czytelników odpuści sobie zespół młodocianych Avengersów. Ja uwielbiam ten skład, uwielbiam tę historię, uwielbiam interakcje z postaciami (szczególnie Cap i Thora), a rysunku też są niczego sobie.

Iron-man, Captain Ameryka Sam Wilson, Vision to kręgosłup zespołu, który może pochwalić się ogromnym doświadczeniem. Ta trójka walczyła prawie z każdym, wszyscy oni dużo w życiu doświadczyli i swoją wiedze chcą przekazać młokosom.

Niedoświadczona Thor,  młodzi Ms. Marvel, Nova oraz Miles Morales pod maską Człowieka Pająka wprowadzają znaczne ożywienie w szeregi Avengersów. Za wszelką cenę chcą, jak najszybciej udowodnić reszcie, że jak najbardziej zasługują na bycie w szeregach najpotężniejszych bohaterów na ziemi. Dotyczy to głównie nastolatków, z Thor jest troszkę inna historia.

Szczęśliwa siódemka

Jak sam tytuł tomu wskazuje, mamy nawiązanie do słynnego westernu, o kowbojach,  którzy pomimo początkowego braku zgrania, szacunku oraz sympatii, powoli stwarzają doskonały zespół. Razem są w stanie pokonać nawet przeważające siły wroga. Tak tez jest w tym tomie, w ostatecznej walce stają naprzeciw potężnemu wrogowi i tylko wspólne, ryzykowne działanie może przynieść pożądany skutek.

Avengers nigdy nie była grupą idealną, kłótnie niesnaski czy tajemnice zawsze królowały, czy to w Stark Tower, czy w posiadłości, gdzie Jarvis dbał o porządki i równo rosnącą trawę. Nie ma więc się co dziwić, że nie wszyscy członkowie tej ekipy mają na razie o sobie dobre zdanie. Dajmy im czas, a zobaczymy jak razem są w stanie sprostać każdemu zagrożeniu.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 48 = 49

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.