herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Avengers. Impas. Atak na Pleasant Hill.- recenzja

15550481o

Dopiero co mieliśmy okazję zapoznać się z ważnym wydarzeniem w świecie Marvela, jakim były Tajne Wojny, a już Egmont serwuje nam kolejny crossover. Tym razem jest to Avengers. Impas. Atak na Pleasant Hill.  Jest to potężny, ponad 400-stronnicowy komiks zawierający zestaw kilkunastu zeszytów prawie tuzina tytułów. Polski czytelnik jest rzucony trochę na głęboką wodę, ponieważ wydarzenia z tego zbioru odnoszą się to wątków z komiksów niewydanych u nas. Jednak polityka new reader friendly Marvela sprawia, iż nawet bez obszernej wiedzy komiks czyta się przyjemnie. Niemniej jednak warto wiedzieć, co doprowadziło do wydarzeń opisanych w tym opasłym komiksie.

CZYTAJ TAKŻE: Tajne wojny-recenzja

Droga do Impasu

W serii Sam Wilson: Captain America, scenarzysta Nick Spencer opisuje potężny wyciek danych z serwerów SHIELD, na temat ściśle tajnego projektu o nazwie Kobik.  Śledztwo doprowadza 3 Kapitanów Ameryka, czyli obecnego Sama Wilsona, oraz dwóch poprzednich Steve Rogersa, oraz Bucky Barnes’a jak też kilkoro Avengersów do idyllicznego z pozoru miasteczka Pleasant Hill. To właśnie tam mają wyjść na światło dzienne wszystkie sekrety programu Kobik.

CZYTAJ TAKŻE: Avengers: Siedmiu Wspaniałych-recenzja

Eventy, crossovery i inne tie-iny

16479310oOd mniej więcej 2005 roku, czyli pojawienia się słynnego Avengers Disassembled Bendisa, Marvel systematycznie wypuszcza kolejne duże wydarzenie, rebooty oraz stosuje podobne marketingowe chwyty, by przyciągnąć nowych fanów, a obecnych zadowolić kolejnymi potyczkami ulubionych bohaterów. Większość takich prób, nie zawsze wychodzi Marvelowi na dobre. Jednka trafiają się perełki, takie jak Wojna Domowa czy Secret Invasion ,czy też Śmierć Wolverine’a. Oczywiście każdy ma swoją listę eventów, jednak faktem pozostaje, że fani zalewani są ogromną ilością tytułów oraz historii co może powodować zniechęcenie lub poczucie zagubienia. Od czego zacząć czytać, po co warto sięgnąć, a co można ominąć? – to częste pytania na forach czy grupach skupiających komiksowych maniaków.

CZYTAJ TAKŻE: Vision-recenzja

Ciepła woda w kranie

Impas z pewnością nie należy do tytułów, które staną się klasykami, ale także nie jest całkowitym dnem. Jest to przyjemny, pełen akcji i przygody komiks z superbohaterami. Porusza trochę poważniejsze tematy, scenarzyści probują odnosić się do obecnej sytuacji politycznej w USA, ale i tak wszystko sprowadza się do walk, zwrotów akcji i przygotowywania gruntu pod kolejny event, jakim będzie Civil War II.

16479311o

Całość czyta się przyjemnie, jak już wspomniałem, jest kilka naprawdę fajnych momentów. Czas poświęcony na lekturę tego komiksu nie jest stracony. Jeżeli miąłbym do czegoś porównać ten tom, to byłby to wysokobudżetowy film, na który idzie się do kina, dla zwykłej rozrywki, bez szczególnych oczekiwań, natomiast po seansie okazuje się, że było znacznie lepiej niż się spodziewaliśmy.

Gdzie kucharek sześć

Pomimo niewątpliwie wymuszonej przez plany wydawnicze Marvela fabuły i kilku scenarzystów, poszczególne wątki i tytuły zgrabnie się ze sobą zazębiają. Jasne, momentami jest trochę za duża ekspozycji, ale nie przeszkadza to w ostatecznym odbiorze.

Przeczytałem i nie żałuję, bawiłem się dobrze a oto chyba chodzi. Polecam ten komiks nie tylko osobom, które czytają wszystko Marvela, ale także tym którzy lubią komiksy gdzie jest mnóstwo bohaterów, akcji i wielkiego dinozaura z amerykańską flagą na torsie.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

 

 

 

 

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

47 − = 46

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.